Kilka słów o wywoływania fotografii

Razem z moją ukochaną, Basią, wróciliśmy z podróży poślubnej. Jako, że jesteśmy miłośnikami fotografii analogowej, przywieźliśmy ze sobą całą masę zdjęć do wywołania. Nie wiedzieliśmy jednak, jaki format wybrać i który z filmów powinniśmy wywołać jako pierwszy.

Uwielbiamy wywoływać zdjęcia 

Wywołanie zdjęćFotografie, które tworzymy razem z żoną to próba zarejestrowania naszego odbioru otaczającego świata. Wybraliśmy świadomie fotografie analogową ze względu na to, że trzeba w jej przypadku zastanowić się nad koncepcją zdjęcia. Osobną sprawą jest sfinalizowanie naszych działań, czyli wywołanie zdjęć u zaprzyjaźnionego fotografa. Prowadzi on swój zakład od trzydziestu lat i zawsze z pieczołowitością podchodzi do swoich obowiązków. Trzeba przyznać, że cała ta chemia wykorzystywana do tego procesu była kiedyś czynnikiem chorobotwórczym. Obecne środki są dużo bardziej bezpieczne, ale tak jak kiedyś, trzeba mieć do tej pracy sprawną rękę i wyczucie czasu. Razem z żoną zawsze zawracamy uwagę na szczegóły. Nawet mały paproszek, czy niewielkie zakrzywienie obrazu rodzi w nas niezadowolenie ze zdjęcia. Dlatego też korzystamy z usług wywoływania u tego starszego pana, który wie, w jaki sposób zabrać się za swoją pracę. Przede wszystkim, wszelkie jego działania są bardzo staranne. Kiedyś widzieliśmy jego pracę i muszę przyznać, że sposób w jaki otwiera aparat, wyciąga film i zaczyna cały proces jest bardzo hipnotyzujący, a zarazem delikatny. Widać w tym starą szkołę, którą docenią prawdziwy miłośnicy. Czas oczekiwania na zdjęcia jest też stosunkowo krótki. Dzieje się tak dlatego, że coraz więcej ludzi robi zdjęcia, ale ich nie wywołuje.

Znajdują się całymi latami na dyskach danych, rzadko kiedy wywoływane. Dla nas, każda fotografia jest czymś niepowtarzalnym i magicznym, dlatego mamy duże albumy, które pokazujemy znajomym i rodzicom. Często przy winie wspominamy czas oraz dyskutujemy o rzeczywistości, jaką dane było nam zarejestrować, a następnie wywołać.  

Zamknij