Jak zająłem się produkcją medali

Jak zająłem się produkcją medali

Wiele osób pyta mnie o to, dlaczego zabrałem się za to, czym do dziś się zajmuję. Muszę przyznać, że początkowo uznawałem to za miły sposób spędzania czasu na emeryturze. Chciałem mieć jakieś zajęcie i robić to, na czym się znam. Nie sądziłem, że to wszystko aż tak się rozrośnie.

Ludzie pokochali produkowane przeze mnie medale

producent medaliPoczątki były dla mnie bardzo proste. Przez całe życie miałem do czynienia z metalami w różnych formach. Mój syn powiedział mi, że w ostatnim czasie popularność zdobywają medale okolicznościowe i pamiątkowe, tworzone na zamówienie. Stworzył mi prostą stronę internetową i pokazał jak się ją obsługuje. Kupiłem sobie odpowiednie urządzenia i zabrałem się za swoją pracę. Zacząłem nowe życie jako producent medali. Ludzie pisali do mnie i prosili mnie o medale w różnych ilościach i wzorach. Początkowo ruch był bardzo niewielki, a mnie to cieszyło. Powoli realizowałem nieliczne zlecenia ciesząc się z tego, że mam w ogóle zajęcie. Wieść o tym, że moje medale są naprawdę porządne szybko obeszła internet. Zamówienia zaczęły spływać w znacznie większych ilościach. W pewnym momencie ledwo wyrabiałem z tym, by je wszystkie zrealizować. Wówczas uznałem, że to moja pierwsza w życiu okazja, by pobawić się również w biznesmena. Przez całe życie pracowałem jedynie na etacie. Zrobiłem wszystkie niezbędne podliczenia – jak najbardziej opłacało mi się kupić więcej urządzeń i zatrudnić pracownika. Czułem, jakbym zaczął żyć na nowo. Zabawne, że zdarzyło mi się to po przejściu na emeryturę.

Gdy ktoś pyta mnie o to w jaki sposób osiągnąłem sukces odpowiadam, że po prostu mi na tym nie zależało. Zabrałem się za robienie czegoś, co świetnie mi wychodziło i co sprawiało mi satysfakcję. Reszta przyszła do mnie sama, niemalże przy okazji.

Zamknij